- Jaki szpital - zdziwiono

5s lean |ulotki |Krynica zdrój

„— Jaki szpital — zdziwiono się we Włocławku. — Tu mój gabinet dentystyczny.
— Ici Varsovie, ici VarsovieL. Parlez!
— Pomyłka! —skłamał Wachicki i nacisnął palcem widełki...
Naturalnie to jeszcze niczego nie dowodziło, ale... ale można było odnieść wrażenie, że Nadhorodecki jakby się rozdwoił. Jeden, wczorajszy, miał już sleepingiem przyjechać do Zakopanego, natomiast dzisiejszy, ten ze słuchawki telefonicznej, jak gdyby Włocławka wcale nie opuszczał. Tkwił w swym gabinecie pochylony prawdopodobnie nad fotelem dentystycznym. Ranek niejako był pełen wrażeń.
Dodać jeszcze należy, że kartki do adwokata częstochowskiego w sprawie skrzyń itp. Leon jednak nie napisał i nie wysłał. Bo po prostu o niej zapomniał.
O godzinie wpół do czwartej tegożdnia nacisnął guzik dzwonka w białym obramowaniu drzwi pewnego eleganckiego apartamentu przy ulicy Wspólnej. Dom był dwupiętrowy, bez windy i klatka schodowa błyszczała emaliowaną bielą. Pachniało olejną farbą. Na drzwiach wąska mosiężna tabliczka ukośnym drukiem wieściła Witold Nowonicki. I tyle. Żadnego tytułu naukowego, żadnej reklamy. Nawet — godzin przyjęć. Drzwi otworzyły się.
— Czy pan do pana doktora — spytała młoda pokojówka w koronkowym czepku i zanadto przystojna, aby nie nasuwało to zaraz różnych przypuszczeń co do konduity gospodarza mieszkania.“(3)

<<<< Aksonomctria - metoda geometrii | Oprócz spraw ogólnoustrojowych >>>>

bialka tatrzanska |panele słoneczne |Meble