Wojska broniące Łuku
„Wojska broniące Łuku Kurskiego dobrze wykonały w toku walk obronnych zadania postawione przez Kwaterę Główną. Wyczerpały one i wykrwawiły nieprzyjaciela na doskonale przygotowanych liniach obronnych. Niemcy utracili mnóstwo sprzętu, a każda dywizja wołała o uzupełnienie, wozy bojowe, działa, samochody. O to właśnie chodziło. W tym czasie strona radziecka skoncentrowała, mimo niemałych strat własnych, około 60 świeżych i uzupełnionych dywizji piechoty oraz silne związki pancerne i zmotoryzowane.
Pierwsze uderzenie miało wyjść w kierunku występu wokół miasta Orła. Wdzierał się on w linie radzieckie tak samo jak wybrzuszenie karskie w linie niemieckie. Lewe skrzydło Frontu Zachodniego pod dowództwem generała Bagramiana, Front Briański generała Popowa i prawe skrzydło Frontu Centralnego dowodzonego przez generała Rokossowskiego wykonać miały pierwsze natarcie.
Dnia 11 lipca po południu, w chwili gdy na Łuku Kurskim toczyły się jeszcze zacięte boje obronne, zjawiły się w kwaterze Bagramiana samochody ze sztabu frontu. Wysiadło z nich kilkunastu generałów i pułkowników, a na ich czele generał Sokołowski i członek Rady Wojennej generał Bułganin.
— Gratuluję, generale! — zawołał Sokołowski, ściskając Bagramianowi dłoń. — Jutro wasza kolej.“(15)